O nas
Nowe
Felietony
Artykuły
Kurier Święt.
Historia
Kalendarz
Galeria
Antyreklama
Kontakt
Polecamy
Archiwum
Forum
  
Artykuły »  lista artykułów » Bolesław Wielosławski: Kolejny sprawdzian dojrzałości
Treść artykułu:

Kolejny sprawdzian dojrzałości

Zostało już niewiele czasu do bardzo ważnego sprawdzianu dla wszystkich Polaków. Mowa oczywiście o wyborach samorządowych. Całość zapowiada się naprawdę interesująco, gdyż moim zdaniem wyniki tych wyborów będą podsumowaniem charakteru naszego narodu, pokażą one czy jesteśmy jeszcze w stanie rozsądnie ocenić pracę tych zawsze znienawidzonych „urzędasów”.

Ten rok udowodnił nam, że zarówno dotychczasowi rządzący jak i ich poprzednicy w sytuacjach ekstremalnych zachowują się jak Piłat, obmywając ręce i nie przyznając się do swojej winy. Śnieg, powodzie, susze - to zjawiska, które są, były i będą, bowiem pojawiają się cyklicznie i zawsze trzeba je mieć na uwadze. Najwidoczniej nie dotyczy to jednak samorządowców.

Przykład powodzi na przełomie maja daje nam jasny znak, że ich nieudolność jest nieograniczona. W 1997 roku dostaliśmy ewidentny sygnał o potrzebie modernizacji zabezpieczeń przeciwpowodziowych i to nie tylko w miejscach dotkniętych zalaniem, ale także i tych, które są potencjalnie zagrożone. Co więcej, rzeczą oczywistą jest też naprawa starych systemów, aby ponownie taka sytuacja nie miała miejsca. Nawiązuje tu do sytuacji dosyć absurdalnej jaka ma miejsce we Wrocławiu. Nowo wybudowane osiedle mieszkaniowe na oddalonej od centrum Wrocławia dzielnicy Kozanów było stawiane na terenie zalewowym, które znacznie ucierpiało podczas powodzi sprzed 13 lat. Zapewnienie prezydenta Wrocława, pana Dudkiewicza, że miasto jest gotowe na falę kulminacyjną okazało się wyssaną z palca bajką. Pan prezydent wcześniej najwidoczniej zapomniał o nauczce i mieliśmy tragiczną w skutkach powtórkę z lekkomyślności. Znowu szkody, ludzie bez dachu nad głową i panika. Wstyd!

Przykłady się mnożą. Mimo, że niektórych szkód nie dało się uniknąć, to w pewnej części byłyby one do zmniejszenia lub do całkowitego wyeliminowania.

Rozczarowań jest wiele i będzie jeszcze więcej jeśli ci sami ludzie zostaną na tych samych stanowiskach. Oczywiście, pewnie dopiero teraz rozpoczynają się realizacje przedwyborczych obietnic niektórych kandydatów, co daje nam jasność o kpinie z wyborców.

Pamiętajmy, że w tych wyborach głosujemy na ludzi, a nie na partie. To co możemy osiągnąć z naszych głosów - to przede wszystkim postęp i decyzje, które będą dotykać nas bezpośrednio.

 Bolesław Wielosławski

powered by QuatroCMS